Uchwycić moment…

menic’s devBlog

Archive for the 'Life' Category

Blondynka…

Ostatnio będąc w Rzeszowie przekonałem się, że kawały o blondynkach nie są wyssane z palca…
blondynka jeep

:D

2 comments

I po sesji :)

Koniec sesji już nastąpił. Wczoraj ostatnie zaliczenie z fizyk: wyklady i ćwiczenia. Pierwsze jak sie dowiedziałem zdane na 4 a drugie na 3. Nie mniej jestem strasznie zadowolony bo raczej nie będe miał poprawek :) Oczekuje jeszcze tylko na wyniki z Podstaw informatyki. Tak czy inaczej w końcu mam spokój z uczelnią :D

2 comments

Konferencja Kierunek 2.0

Chciałbym zaprosić wszystkich, którzy w dniu 15 czerwca będą w Rzeszowie na konferencje pt. Kierunek 2.0 – czyli praktycznie wszystko o najnowszych trendach w sieci i co z tego wynika…
W dalszej częsci więcej informacji.
Read more

5 comments

II semestr

NARESZCIE
Od wczoraj jestem już pełnowartościowym studentem II semestru. Ostatnia rzecz która mnie zatrzymywała to był egzamin warunkowy z Podstaw Informatyki. Ocena całkiem przyzwoita: 4.5 :) Jeszcze tego samego dnia zdobyłem wpis i złozyłem index.
Uffff…. Co za ulga :D

No comments

Podstawy Informatyki

Kiedy zaczynałem studia, nigdy w zyciu by mi nie przyszło do głowy, że kierunek Podstawy Informatyki będzie moim koszmarem. Laboratoria z tego przedmiotu zaliczyłem bez zająknięcia na maxa o tyle wyklad mnie pogrązył. Pytacie sie czemu. Czy jest trudny materiał, źle wytłumaczony? NIE. Nic z tych rzeczy. Materiał jest banalny. Przeliczanie systemów, troche podstaw architektury komputera właczając w to schematy procesora RAM itp. Banał. A jednak nie. W pierwszym terminie dr Bolek J. uwalił 80%. W drugim terminie podobnie. Co to za fenomen… A no ujemne punkty. I jeszcze zadania typu:

  • odpowiedz a jest poprawna
  • odpowiedź b jest poprawna
  • odpowiedź c jest poprawna
  • wszystkie są poprawne

Gdzie róznią sie minimalnie. I weź tu traf dobrze. Ba… Trafisz źle to punkt do tyłu :] Tak więc nie przewidzisz co jest grane. Mi pozostaje jeszcze warunek :(

No comments

Trochę przerwy…

W końcu mam trochę przerwy. Dzisiaj dwa zaliczenia i następne dopiero za tydzień. Pare dni w domku moze dobrze mi zrobi :) Na pewno dobrze dla mojego portfela którego zawartość ciągle i ciągle maleje :( Przydałoby się podłapać coś co by podreperować zasoby pieniężne… :)

1 comment

PrzeMYŚLENIE

Mój mozg już jest chyba przeMYŚLONY. Od paru miesięcy nie ma takiego dnia, abym mogł kompletnie nic nie robić. Nie przejmować się, że mam coś do zrobionia na za pare dni. Poprostu nic nie robić i mieć wolną glowe bez spraw do zalatwienia. A co najgorsze przede mną jeszcze ciężkie zaliczenia. Jutro chyba poprawka z cwiczen z matematyki dyskretnej. Chyba bo nie wiem czy zaliczyłem czy nie. A w piątek egzamin z tejże matematyki. I do tego u mnie z matematyką nie jest najlepiej. Próbuje coś sie uczyć, ale książka która mam Ross K.A., Matematyka dyskretna, PWN, Warszawa jest do d….! Specjalnie poszedłem na uczelnie prywatną, aby nie mieć samej matematyki i fizyki, tylko jako dodatek. A ta ksiązka jest napisana dla mózgów matematycznych. Same udowadnianie, wyprowadzenia, i w ogole. To nie dla mnie. Dobrze że matematyki mam nie dużo. W tym semestrze matematyka dyskretna, pożniej analiza matematyczna oraz algebra liniowa. Myśle że to do przeżycia. Ale wrócmy do mojego przeMYŚLENIA. Oprócz nauki w szkole, dochodzi sprawa projektu tonieproblem.pl Wszystko sie ciągnie jak makaron do spaghetti obklejony roztopionym serem. Zespół w którym robie jest ekhm… powiem - nienajlepszy. Jedna osoba poprostu sobie odeszla, bez zadnego slowa. Cały projekt, tzn. jego wykonanie jest banalne. Najgorsze tylko było zapoznanie sie z Symfony oraz odswiezenie php, który porzuciłem na ponad 1.5 roku. Teraz jest już ok. Pisze SparkleWorks, mam mase pomyslow, ale nie mam czasu na ich zaimplementowanie, a jak juz coś sie znajdzie to zaraz są wyrzuty sumienia, że nie poświecam go na coś innego, jak np. nauka do egzaminu :/ I w taki oto sposób jestem wiecznie sfrustrowany. Tzn nie tak wiecznie, ale od paru miesięcy ;) Ale sie tu uskarżam. No cuż… Czasem trzeba :]

2 comments

Yeah :D

No i już po. Egzamin z mikroekonomii zaliczony. W indexie 5 widnieje :) Dla mnie bomba :D

6 comments

Focus menic, focus

Sesja tuż tuż, a ja dalej w miejscu :| Jutro egzamin ustny z mikroekonomii, a ja dalej nie jestem nauczony. Co sie wezme do nauki, to coś innego odwraca moją uwage. A to sprawdze poczte, a to przejrze czy są nowe wpisy na forum, albo cos jeszcze innego. I tak mi mija czas między palcami. Do tego musze sie jeszcze przygotowac na 3 zaliczenia w tym tygodniu :o Szczerze…? Nie chce mi sie! Wolałbym odpalić kobylaste Eclipse i wziąść sie za coś miłego, np. ruszyć na nowo z ToNieProblem lub naprawić SparkleWorks, które zepsułem podczas świąt kiedy byłem chory. No, ale nie moge bo jednak zaliczenia ważniejsze. A nie chce mieć poprawek. Wystarczy, że mam już jedną z DLa z Logiki :)

1 comment

Powrót

No i mamy juz 2oo7. Czas zapomnieć o chorobie i o udanym Sylwestrze :) Nowy rok, nowe mozliwości, nowe problemy do rozwiązania :> Juz na początku tj. 09.01.07 egzamin ustny z mikroekonomii, a ja jeszcze nic nie ruszyłem. Trzeba się wziąść w garść i do roboty :)

1 comment

Przygotowania

Sylwester tuż za pasem. Sala już udekorowana i wygląda jak z zabawy w podstawówce :] Druga częsć sali wygląda jak z burdelu z oklejonymi na różowo świetlówkami :] Prowiant w postaci napojów i czipsów zakupiony. Co jeszcze zostało? Wziąść prysznic, dokończyć sie golić, ubrać sie i jakoś przetransportować na drugi koniec miasta (dobrze, ze miasto małe ;) ). Antybiotyku z choroby nie dokończyłem brac. Jedną tabletke mozna sobie chyba podarować ;) Tak wiec małe co nieco uszczknę komuś alkoholu :)

Tak więc życzę wszystkim z tego miejsca Szampańskiej zabawy :) 

No comments

Chory na święta

Święta w tym roku jak i w poprzednim były zajebiste, nie ma to tamto :/ W tamtym roku byłem w okresie swiąt w Szkocji. Ok pogodziłem sie z tym. Myslalem że te bedą lepsze. Jednak nie dane mi to było. Na wieczór przed Wigilią dostałem frgawek i temperatury ponad 40. I tak lezałem chory z temperaturą, a raczej dalej leże, tylko że już z mniejszą. Wczorajszego dnia dopiero spadla do czegoś normalnego w rodzaju 37 stopni. Na sylwestra nie popije bo biore antybiotyk, ale ciesze sie, ze przynajmniej pójde na niego :) Z prac w php nic nie wyszło, po za rozwaleniem działającego kodu. Z gorączką słabo sie myśli ;)

1 comment

Co za popołudniowy wieczór :(

Masakra. Najpierw spadł sniegodeszcz, przez co sie zrobiła chlapa :/ I ja tak w tą w/w chlape musiałem sie targać z bagażami na busa. W koncu w bólach dostałem się pod Wielką Pipę (odjazdy busów). Ale nie dane mi było pojechać, gdyz jakoś przepadła moja rezerwacja. Ale dzięki mojej kochanej Oleńce udało mi sie wcisnąć z rezerwacją na nastepnego busa godzine późńiej. Jednak ta godzina poźniej przistoczyła sie w dwie, gdyż było ponad godzinne opóźnienie :/ I tak sie wystałem pod Wielką Pipą w sniegu i deszczu :(

1 comment

Niezaliczony DL

No i pierwsze niezaliczenie :] A co okazało sie pechowe dla mnie? Nie egzamin z algorytmów, czy kolokwium z mikroekonomii, tylko… DL z logiki dla informatyków Taka prosta rzecz a jaka sie trudna okazała. Na szczescie poprawka z tego jest za free :)

2 comments